Toyota milczy na temat ciągłego kryzysu związanego z kradzieżą samochodów

19
Toyota milczy na temat ciągłego kryzysu związanego z kradzieżą samochodów

Toyota Australia w dalszym ciągu zataja szczegółowe informacje, podczas gdy kradzieże jej popularnych modeli HiLux, LandCruiser i RAV4 trwają, a według doniesień stoją za nimi syndykaty przestępcze, powodując wielomilionowe szkody w skradzionych pojazdach. Pomimo rosnącej presji opinii publicznej i mediów nowy wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu John Pappas potwierdził na niedawnej konferencji prasowej, że w tej chwili nie ma żadnych nowych rozwiązań poza istniejącymi akcesoriami.

Zakres problemu

Kradzieże, których celem były głównie pojazdy LandCruiser serii 300, Prado i HiLux, osiągnęły znaczny poziom w Wiktorii i Queensland. Dochodzenia policyjne przeprowadzone pod koniec 2025 r. doprowadziły do ​​aresztowania siedmiu osób rzekomo powiązanych z globalnym syndykatem przestępczym. W ciągu zaledwie sześciu tygodni skradziono ponad 60 pojazdów Toyoty o wartości ponad 8 milionów dolarów. Operacja polegała na załadowaniu skradzionych pojazdów do kontenerów w celu sprzedaży za granicą, co wskazuje na złożoną i dobrze zorganizowaną operację.

Jak działają złodzieje

Kradzieże wykorzystują luki w systemie magistrali CAN pojazdu, umożliwiając przestępcom wyłączenie funkcji śledzenia i uzyskanie pełnej kontroli nad funkcjami pojazdu. Metoda ta omija standardowe środki bezpieczeństwa, dzięki czemu samochody są łatwiejsze do kradzieży i trudniejsze do odzyskania. Firma przyznała się do problemu, wydając niejasne oświadczenie o „ciągłej poprawie bezpieczeństwa pojazdów”, ale szczegóły tych ulepszeń pozostają poufne.

Odpowiedź Toyoty: ograniczona przejrzystość

Toyota wprowadziła oryginalną blokadę kierownicy dla LandCruisera serii 300, ale szersza reakcja firmy w publicznych oświadczeniach była minimalna. Kierownictwo firmy uzasadnia brak przejrzystości argumentem, że szczegółowe zabezpieczenia mogą zostać wykorzystane przez złodziei. Jednak takie podejście rozczarowało klientów i wzbudziło pytania dotyczące zaangażowania firmy w proaktywne rozwiązanie problemu.

„Toyota angażuje się w ciągłą poprawę bezpieczeństwa pojazdów…”, stwierdziła firma w komunikacie prasowym, nie podając konkretnych szczegółów.

Co to oznacza?

Ciągłe kradzieże podkreślają szerszą tendencję: producenci samochodów coraz częściej stają się celem wyrafinowanych siatek przestępczych. Brak konkretnych aktualizacji od Toyoty sugeruje, że problem jest bardziej złożony, niż początkowo sądzono. Ta sytuacja rodzi pytania o skuteczność obecnych standardów bezpieczeństwa samochodowego i potrzebę ogólnobranżowej współpracy w celu zwalczania zorganizowanej kradzieży pojazdów. Dopóki Toyota nie zapewni bardziej szczegółowych rozwiązań, właściciele tych modeli pozostaną bezbronni, a czarny rynek kradzionych pojazdów prawdopodobnie będzie się utrzymywał.