Mercury Matrangi: Jak nowy, niestandardowy produkt, który trwał jeden rok, zmienił kulturę motoryzacji

13

Wytrzymał ledwie rok. Na tym polega tragiczna ironia historii Merkurego Matrangi. Ten samochód z 1940 r. nie był kolejnym hot rodem; było to jedno z pierwszych prawdziwych arcydzieł stworzonych przez Sama i George’a Barrisów. Zdefiniował pokolenie budowniczych. Jednak jego życie jako gotowego samochodu pokazowego było krótkotrwałe. Dziś pozostaje to opowieść o duchach w historii samochodów niestandardowych, inspirująca konserwatorów i modyfikatorów dziesiątki lat później.

Montaż rozpoczyna się w Compton

Prace rozpoczęły się w sklepie Barris Kustom przy Compton Avenue w 1949 roku. Projekt nie postępował szybko. Sam Barris spędził ponad rok na planowaniu modyfikacji. W tym okresie sklep dwukrotnie zmieniał lokalizację. Sam działał metodycznie. Nie tylko ciął metal; skonstruował wypowiedź.

Główną cechą był skrócony dach. Sam odciął pięć cali z przodu i siedem z tyłu. Nie była to jego pierwsza próba tej techniki. Wcześniej skrócił dachy w modelach Mercury z 1940 r. Johnny’ego Tsaro i Ala Andrila. Zanim zmontowano Mercury Matranga, operacja była udoskonalona. To już nie była gra w zgadywanie. To była nauka.

Naśladujemy rewolucję z twardymi dachami w Detroit

W 1949 roku Detroit miało obsesję na punkcie twardych dachów. Buick, Cadillac i Oldsmobile wprowadziły w tym roku modele z twardym dachem bez słupków. Publiczność ich pokochała. Wyglądali elegancko. Wyglądały nowocześnie.

Barries i Matranga postanowili zaadaptować ten trend z Detroit do swojego niestandardowego projektu. Całkowicie usunęli środkowe słupki drzwi. Zamiast tego zainstalowali gładko, ręcznie zakrzywione kanały wykonane ze stali o grubości 5/8 cala. Rezultatem jest płynna linia dachu. Wyglądał jak projekt fabryczny, ale został zbudowany od podstaw w garażu w Kalifornii.

Obramowanie bocznych okien podążało za wdzięcznym łukiem skróconego dachu. Ten detal zmienił charakter całego auta. Była to technika, która została następnie skopiowana przez niezliczoną liczbę innych konfiguratorów.

Nieskazitelna blacha i tylne światła Lucite

Nick Matranga miał specyficzne wymagania dotyczące przodu. Chciał, aby piękne fabryczne nadwozie pozostało nietknięte, z wyjątkiem jednej rzeczy: usunięcia chromu. Usunął chromowane części. Chciał, żeby samochód wyglądał groźnie, a nie ostentacyjnie.

Historia ze zderzakami była inna. Zarówno przedni, jak i tylny zderzak pochodziły z Forda z 1946 roku. Tylne belki zderzaka zostały zmodyfikowane, aby pomieścić tylne światła, które są wykonane z przezroczystego czerwonego Lucite. To była mądra decyzja. Zapewnił nowoczesne oświetlenie bez zmiany oryginalnych linii nadwozia.

Skrzydła zostały zintegrowane bezpośrednio z korpusem. Zintegrowano również tylny błotnik z Forda z 1946 roku. Osłony błotników zostały zaczerpnięte z Buicka z 1941 r., a następnie zmodyfikowane tak, aby pasowały do ​​szerszego rozstawu kół Mercury. Całość została wykończona w kolorze głębokiego bordowego lakieru. To było skromne. To było wyśmienite.

Olśniewające wnętrze

Wnętrze odpowiadało wysokim standardom nadwozia. Tapicerka została wykonana w sklepie Carson Top Shop Glena Housera. Używali naugaidów w kolorze białym i głębokim czerwonym z czarną wykładziną. Kontrast był wyraźny. Był odważny.

Tablica przyrządów była w całości chromowana. Nick Matranga i jego przyjaciel Jesse Lopez wykonali wstawki panelowe z czerwonej pleksi. Kierownica pochodziła z Mercury’ego z 1950 roku. Każdy szczegół został dobrany z precyzją.

„Niestandardowe obramowania szyb bocznych uzupełniały wdzięczny łuk skróconego dachu i całkowicie zmieniły charakter samochodu”.

Ten samochód nie tylko stał na podłodze w salonie. Poruszył kulturę. Udowodnił, że można ze starego produktu Forda sprawić, że będzie wyglądał jak przyszłość. Merkury Matrangi wyprzedził swoje czasy. Istniał w tym idealnym stanie tylko przez dwanaście miesięcy. Potem zniknął w legendzie.

Co dzieje się z projektem, który definiuje epokę? Kopiują go. To

To auto nie tylko stało w garażu. Zbierał trofea na wystawach. Stał się mobilną reklamą kunsztu Barrisa Kustoma. Nick uwielbiał na nim jeździć. Zauważył, jak samochód przyciągał uwagę, zwłaszcza kobiet. To działało za każdym razem.

Potem przyszło wezwanie z wojska. Nick pojechał do Korei.

Po odejściu Nicka Matranga nie wiedział, co zrobić z tym aktywem. Skontaktował się z Barrisem. Instrukcje były proste: sprzedaj samochód.

Nowy właściciel brał udział w wyścigach ulicznych w deszczową noc na początku 1952 roku. Warunki były złe. Na torach kolejowych utracono kontrolę. Samochód uderzył w słup telefoniczny. Kierowca przeżył. Merkury Matranga został całkowicie zniszczony.

Krótkie życie. Świetny projekt. Potem pojawiły się kopie.

Obecnie istnieje wiele pięknych Mercury inspirowanych projektem Matranga. Większość mistrzów zgadza się co do jednego. Najdokładniejszy klon stworzył nieżyjący już Duncan Emmons.

Samochód stoi przed Muzeum Sportów Motorowych NHRA, statycznym świadectwem jego dynamicznej przeszłości. Ale przywrócenie mu takiego wyglądu wymagało czegoś więcej niż tylko narzędzi. Zajęło to całą wioskę.

Duncan nie działał sam. Polegał na zespole ekspertów, którzy znali te maszyny od podszewki. Billa Hinesa. Joe Rit. Eddiego Martineza. Czerwony skręt. Richarda Gravesa. I jego własny syn, Duncan Jr.

To nie byli tylko pomocnicy. Byli architektami odtworzenia. Każda z tych nazw ma znaczenie w świecie hot rodów. Dzięki ich wkładowi projekt stał się kawałkiem niestandardowej historii. Bez nich samochód byłby po prostu metalowy. To już z nimi historia.

Ochrona dziedzictwa

Odnawianie niestandardowego samochodu nie polega na kupowaniu części z półki. To umiejętność wiedzy, gdzie szukać. To zaufanie ludziom, którzy już to zrobili.

  • Bill Hines wniósł inżynierską precyzję.
  • Joe Rith dodał stylistyczny akcent.
  • Eddie Martinez wykonał mechaniczną „brudną robotę”.
  • Red Twist wniósł swój wkład dzięki swoim umiejętnościom w zakresie produkcji niestandardowej.
  • Richard Graves przedstawił kontekst historyczny.
  • Duncan Jr. zapewnił kontynuację dziedzictwa rodzinnego.

To nie było dzieło jednej osoby. To był wspólny wysiłek. Połączenie umiejętności i pasji.

Dlaczego to jest ważne?

Można kupić replikę. Ale historii nie można kupić. Ludzie zaangażowani w ten projekt nie tylko zbudowali samochód. Uratowali tę chwilę. To specyficzny czas, kiedy samochody na zamówienie były czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Były sztuką. To był bunt. Stanowiły tożsamość.

Muzeum sportów motorowych NHRA prezentuje nie tylko samochody wyścigowe. Pokazuje kulturę. A ten niestandardowy samochód? Idealnie pasuje do tego obrazu.

Gdzie kopać głębiej

Jeśli ciekawi Cię, jak takie projekty łączą się ze sobą lub po prostu podoba Ci się estetyka, jest więcej do odkrycia.

  • Historia Hot Rodów : Zrozumienie korzeni.
  • Niestandardowe profile samochodów : Zobacz inne kompilacje.
  • Profile Hot Rod : Skoncentruj się na stronie wydajności.

Nie chodzi tylko o samochód. Chodzi o ludzi. O rękach. O umysłach. O historii.

Ściany muzeum skrywają historie. Ale prawdziwa historia? To tkwi w szczegółach. W spoinach. W farbie. W decyzjach.

I w zespole, który to umożliwił.

Nadal nie masz pewności, kto tak naprawdę przekręcił klucze? Patrzysz na nie. Na zdjęciu. W nazwach. W dziedzictwie.

Gdzie kończy się niestandardowy samochód, a zaczyna dzieło sztuki? To może się nie skończyć. Może o to właśnie chodzi.