Wprowadzenie na rynek nowego pojazdu elektrycznego nie jest łatwym zadaniem. A co powiesz na wypuszczenie samochodu, który przyciągnie uwagę wszystkich konkurentów? To jest zadanie oznaczone gwiazdką.
Dokładnie tego doświadczył MG w czerwcu ubiegłego roku.
Chen Cui, szef marki MG, 29 czerwca na żywo zaprezentował nowego sedana przypominającego coupe MG4. Plan był prosty: porozmawiać o projekcie. Rzeczywistość okazała się chaotyczna. Publiczność nie miała czasu na prezentację tez – zobaczyła Porsche Taycan w nowym sedanie. Albo Xiaomi SU7. Posypały się komentarze oskarżające markę o plagiat. Chen twierdził, że „skopiowali tylko jedną część”. Był oburzony i zakończył wcześniej transmisję.
Niewygodny.
Chen próbował poprawić się w trybie offline. Na konferencji prasowej podał inną wersję: nie skopiowali Porsche, a wręcz przeciwnie, pożyczyli coś od MG. Według Siny Chen wskazał MG MGT z 1965 r. jako prawdziwego przodka modelu. Pomysł był taki: ten sedan jest nowoczesnym ucieleśnieniem historii marki, nad którą pracowano od dziesięcioleci.
Ale patrząc na MG4, widzę bardzo mało MGT. Widzę współczynniki oporu.
Nowoczesne samochody to po prostu eleganckie kapsuły. Niezależnie od tego, czy spalasz benzynę, czy zużywasz prąd, prawa fizyki wymagają wydajności. Łuk powinien być niski, boki gładkie, klamki drzwi ukryte, dach powinien być nachylony jak pagórek, a tył zwężający się. Wszyscy dążą do tych samych parametrów aerodynamicznych. Powietrza wokół jest tak mało, że nie ma już wystarczającej wyjątkowości.
Ale bądźmy szczerzy.
Reflektory naprawdę przypominają Porsche. Niektóre płyty wyglądają na pożyczone. Zaparkuj MG4 obok Xiaomi SU7, który sam w sobie ma podobne elementy stylistyczne do Taycana, a podobieństwo rodzinne stanie się oczywiste. Czy MG zostało skopiowane? Być może nie. Czy samochód wygląda na wtórny? Tak. Czy ona jest brzydka? Nie. Ale ona nie ma własnej duszy.
To kryzys elektromobilności.
Fizyka wpycha wszystkich w ten sam kształt. Blacha staje się pojazdem uniwersalnym. Teraz głównym wyzwaniem nie jest uczynienie samochodu szybkim i wydajnym. Chodzi o to, żeby było twoje.
MG stara się nas przekonać, że ich nowy produkt jest pamiątką rodzinną. Ale w rzeczywistości wygląda bardziej jak wynajęty samochód.























