Geely znów zaskakuje. A dokładniej wprowadza Polestara 4.
Globalna premiera planowana jest na wrzesień. To wciąż ten sam samochód, ale z innym oznaczeniem. Marketerzy nazywają go SUV-em, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Cudzysłowy wokół tego słowa nie są zabiegiem stylistycznym, ale koniecznością. Samochód mniej przypomina wytrzymałą bestię terenową, a bardziej Volvo V60 na sterydach. Pomyśl „kombi”, pomyśl „kombi”. Ale jeśli Geely upiera się, że to SUV, kim jesteśmy, żeby się kłócić? Będziemy trzymać się oficjalnej linii.
„Nieważne, czym jest, ale co z tego zrobisz.” — Starożytna mądrość zastosowana w marketingu motoryzacyjnym
Wymiary? Pasuje do aktualnego bestsellera. Długość – 4845 mm, szerokość – 2008 mm. Podstawą jest ta sama platforma SEA, na której zbudowana jest połowa gamy Geely. Platforma została pierwotnie uruchomiona w 2023 roku. Teraz to tylko zmiana nazwy, a nie zmiana merytoryczna.
Silnik? Nadal jest to system 400 V. Przestarzała technologia w porównaniu do standardu 800V. Masz dwie opcje:
– Dyskretna wersja z jednym silnikiem: 200 kW (268 KM), odpowiednia do cichej jazdy.
– Poważny napęd na wszystkie koła z dwoma silnikami: łącznie 400 kW (536 KM), gotowy do dynamicznego przyspieszania, kiedy tylko chcesz.
Obie wersje wyposażone są w pojemny akumulator. Pojemność 100 kWh, skład chemiczny NMC. Oczekiwany zasięg w cyklu WLTP wynosi od 590 do 620 km. To całkiem przyzwoity wynik, niemal odzwierciedlający charakterystykę dostępnego w Europie Zeekra 01. Po co wymyślać koło na nowo, skoro zostało już pomyślnie skopiowane?
Rozwój miał miejsce głównie w Chinach. Od jakiegoś czasu na lokalnych drogach widujemy zdjęcia szpiegowskie tego SUV-a. Ale jeśli chodzi o montaż, sytuacja się zmienia. Relacje Geely z Renault pogłębiają się. Produkcja zostaje przeniesiona do fabryki Renault w Korei Południowej. Dziwna geografia dla skandynawskiej marki należącej do chińskiego konglomeratu i montowanej w Korei. Dzisiejszy świat motoryzacji jest pełen niespodzianek. 🌍























