Błąd ludzki w BYD Australia miał kosztowne konsekwencje. A dokładniej, kosztowało to drogo samo BYD. Firma oferuje pełne zwroty kosztów ponad 1000 klientom, którzy kupili pojazdy oznaczone jako modele 2026, gdy faktycznie zostały wyprodukowane w 2025 r. To zamieszanie znacząco zmienia sytuację na rynku wtórnym.
Dotyczy to modeli pickupów Atto 3, Sealion 8 i Shark 6. W sumie ucierpiało około 1260 pojazdów.
Wypadek, który nie był wypadkiem
Ktoś popełnił błąd w arkuszu kalkulacyjnym Excel. Klient próbował ubezpieczyć swoje nowe auto i zauważył, że daty nie pokrywają się z rzeczywistością. Zadzwonił do dealera.
Dealer skontaktował się z BYD, a firma „natychmiast podjęła działania w związku z sytuacją”, jak to ujął rzecznik marki.
“Data zarejestrowana w naszym systemie CRM… to data wysłania samochodu z fabryki. A powinna to być data produkcji.”
Proste zamieszanie. Informacje w rządowych bazach danych były prawidłowe, jednak w wewnętrznej bazie danych klientów wystąpił błąd wynikający z ręcznego wpisu. Ma to znaczenie, bo samochód z oznaczeniem „2025” kosztuje mniej niż model „2026” na rynku wtórnym, nie mówiąc już o niuansach ubezpieczeniowych.
BYD początkowo próbowała rozstrzygnąć sprawę za pomocą gotówki w wysokości 1100 dolarów, nazywając tę kwotę „uczciwą i rozsądną”.
Na takie odszkodowanie zgodziło się około 630 właścicieli. Skontaktowano się już z prawie 900 właścicielami.
Ale potem firma zmieniła zdanie.
Zakup samochodu
Dlaczego BYD zmieniło swoją decyzję?
„Po dalszym badaniu zdecydowaliśmy, że najuczciwszym rozwiązaniem będzie zaoferowanie pełnego zwrotu ceny transakcyjnej”.
Teraz każdy właściciel, którego to dotyczy, ma prawo zwrócić pojazd i odzyskać dokładnie tyle, ile zapłacił. Jeśli zakup został dokonany w ramach promocji ograniczonej czasowo ze zwrotem części środków, która już nie obowiązuje, firma również to uwzględni. Nikt nie straci ani grosza ponad pierwotną kwotę czeku.
Samochody te nie mają żadnych usterek. Jeżdżą świetnie, elektronika działa dobrze. Jedynym problemem jest to, że w dokumentach wskazano rok 2026, choć metal na nadwozie został wytopiony w 2025 r. BYD przyznaje się do swojej odpowiedzialności. Twierdzą, że nie jest to oszustwo, ale błąd administracyjny.
Czy pełny zwrot pieniędzy z powodu literówki brzmi jak hojny gest lub posunięcie paniki? Być może oba.
Nowi na rynku
Sytuacja ma miejsce, gdy BYD sprzedaje samochody w Australii szybciej niż prawie jakikolwiek inny producent. W czerwcu firma niemal wyprzedziła Toyotę pod względem wolumenów dostaw, tracąc do lidera zaledwie 243 sztuki.
Model Sealion 7 sprzedaje się jak świeże bułeczki. Pickup Shark 6 i zwrotnica Atto 6 zapewniają kompletność gamy modeli.
Dla marki, która w pełni weszła na ten rynek dopiero w 2022 roku, reputacja jest walutą. Zdobycie zaufania jest trudniejsze niż zwykłe zwiększenie wolumenu sprzedaży.
„Ostatecznie jesteśmy stosunkowo nową marką… i jedynym sposobem na wykorzystanie naszego sukcesu jest zdobycie pozycji marki godnej zaufania.”
Firma dosłownie spala pieniądze, aby w ten sposób kupić zaufanie konsumentów.
Działa to na korzyść klienta, który wciąż chciał otrzymać nowszy model. Sprawia to znacznie mniej radości komuś, kto kocha konkretny numer podwozia, ale nienawidzi biurokracji związanej ze zwrotami pieniędzy. System jest uszkodzony, a naprawa go jest kosztowna.
Czy zapobiegnie to podobnym nieporozumieniom w przyszłości?























