Jeep Avenger wie, jak wprowadzić w błąd. Mechanicznie nie jest to prawdziwy pojazd terenowy do wspinaczki. Ale kiedy już usiądziesz za kierownicą i rozejrzysz się, Twój mózg przedstawia zupełnie inny obraz. Wydaje się, że samochód może wiele. Tak, nawet brutalnie. Duchem, jeśli nie osiągami, przypomina maleńkiego Suzuki Jimny.
Maska jest niska, przednia szyba ma ostry kąt, a deska rozdzielcza wznosi się nad kierowcą. Ma się wrażenie, że siedzi się wysoko, jak generał obserwujący pole bitwy. W rzeczywistości jesteś dosłownie cal nad asfaltem, ale lądowanie kształtuje rzeczywistość.
Przechowywanie rzeczy zostało tutaj sprytnie przemyślane.
Wzdłuż górnej krawędzi panelu, tuż przed twoimi oczami, znajduje się półka. Nie ma potrzeby niczego szukać. Nie ma potrzeby grzebać w schowku. Wszystko pozostaje pod ręką. Wnęka w konsoli środkowej jest głęboka. Kieszenie w drzwiach są rozsądnej wielkości.
Funkcja serwowania projektów.
Ale jest pewien haczyk: materiały. To twardy plastik. Bardzo trudne. Jeśli nie zapłacisz za jasnożółte listwy biegnące przez deskę rozdzielczą, wnętrze będzie wyglądało płasko. Nawet smutne.
Wewnątrz Cupra Born sprawia wrażenie bardziej luksusowej. Podobnie jak BYD Atto 3. I także Smart #1.
Pasażerowie tylnego rzędu zdecydowanie nie mają dobrej zabawy. Jest mało miejsca na nogi. Gorzej niż konkurenci. Bagażnik jak na elektryczną Klasę B jest przyzwoity, ale Peugeot czy Kia zje ten bagażnik na śniadanie.
Technologie oddzielające konfiguracje
Jeep cały czas trzyma w napięciu. Nawet pulpit nawigacyjny zmienia się w zależności od tego, ile jesteś skłonny zapłacić.
Kup wersję podstawową. Kup mały 7-calowy ekran. Nudny. Statyczny. Wybierz wersję Altitude lub Summit, a wyświetlacz zwiększy się do 10,25 cala. Nagle pojawia się możliwość dostosowania go. Przełączaj się między mapą a wskaźnikami wydajności baterii za pomocą naciśnięć przycisków. To jest ważniejsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
Centralny ekran wygląda znajomo, bo taki naprawdę jest. Widzieliście to w Fiacie 500. W Maserati MC20. Wszędzie ten sam sprzęt.
Jest zamontowany wysoko na panelu, ale nie krzyczy o swojej obecności. Apple CarPlay działa dobrze. Android Auto też. Za jego pośrednictwem można także sterować ustawieniami klimatyzacji i systemów bezpieczeństwa.
Jakość dźwięku zostaje natychmiast zapomniana. Sześć głośników. Wcale nie wystarczy.
I porty.
Z przodu dwa gniazda USB. Jeden samotny port z tyłu. Jeśli masz więcej niż dwie osoby z umierającymi telefonami, nie będziesz mieć szczęścia.
Czy to ważne, gdy ogólny nastrój w samochodzie jest tak dobry? 🚙💨
