Lexus F-Sport zbudował swoją nazwę na kinowych silnikach V8, następny może całkowicie zrezygnować z gazu

21

Dziedzictwo #Lexusa V8 kontra przyszłość zasilana akumulatorowo

W przeszłości władza i elektryczność powodowały, że byli złymi towarzyszami łóżka. Entuzjaści tylko wzruszyli ramionami. Marki mówiły o efektywności tak, jakby była to jedyna cnota. Każdy hybrydowy samochód sportowy wydawał się kompromisem, któremu towarzyszyły ostrzeżenia, że ​​zabawa nie była głównym celem. Potem zmienił się wektor rozwoju. Elektryfikacja przejęła rynek, od niedrogich koni pociągowych po hipersamochody warte milion dolarów. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. Teraz marki sportowe nie pytają, czy silnik elektryczny pasuje do tej koncepcji. Pytają tylko, jak potężny może być.

Koei Chiashi, który stoi na czele nowego projektu Lexusa ES, przedstawił teorię dotyczącą przyszłości logo F-Sport.

Stawka inżyniera

Udało nam się uchwycić moment Tiasi podczas prezentacji ES. Pytanie było proste: czy Lexus potrzebuje konfiguracji hybrydowej do poważnej wersji F-Sport, czy też zmierzamy w stronę napędu całkowicie elektrycznego? Nie wahał się odpowiedzieć.

Tiasi uwielbia baterie. Elektryfikacja zapewnia czystą energię – powiedział. Zapewnia także kontrolę. Subtelna, szczegółowa kontrola nad charakterystyką elektrowni. Różne rodzaje dynamiki. Jeden system. Wiele wyników.

Brzmi jak typowy PR korporacyjny. Dopóki nie zajrzysz pod maskę. Tiasi podzieliła się tajemnicą techniczną platformy ES500e. System może przesłać 100% momentu obrotowego na tylne koła. Tak, wszystko bez śladu.

Nie szukaj przycisku, który pozwoli ci dryfować. Nie ma tego w menu. Lexus automatycznie zarządza rozdziałem momentu obrotowego. Kierowca oczywiście to czuje, ale za sterami stoi algorytm, a nie noga na pedale.

Dlaczego wersja F-Sport nie została jeszcze wydana

Ta rzeczywistość techniczna wyjaśnia opóźnienie. Lexus nie ignoruje marki F-Sport. Są po prostu powolne. Bardzo powolny. Thiasi twierdzi, że ES500e spełnia już wiele oczekiwań tradycyjnie kojarzonych z plakietką. Czy powinniśmy udostępnić inną konfigurację zaraz po uruchomieniu? To tylko skomplikuje sprawę. Bóle głowy marketerów. Chaos w logistyce zapasów.

Dlatego na razie sedan istnieje w jednym egzemplarzu.

Poza tym wersja elektryczna jest tańsza od hybrydy. Niezły zwrot akcji, biorąc pod uwagę, jak zwykle działają premie cenowe. Ale czy to zaspokaja potrzeby widzów?

„Myślę, że BEV [pojazd zasilany akumulatorowo] będzie dobrym rozwiązaniem, ponieważ elektryfikacja zapewnia czystą energię.”

Argument jest słuszny. Silniki V8 były głośne. Wstrząsnęli ziemią. Wydawali się żywi w swojej chaotycznej, niedoskonałej manifestacji. Zasilanie elektryczne jest ciche. Dokładny. Może zbyt idealne? Albo po prostu jesteśmy uparcie przywiązani do dźwięku silnika.

ES już tu jest. Jest szybki. To jest czyste. Czy odzwierciedla ducha F-Sportu? Wystarczająco blisko, twierdzi Tiasi.

Poczekaj na prawdziwy test. Czy kiedy w końcu przyczepią tę plakietkę do sedana, rozpoznasz duszę tego samochodu? Albo po prostu poczujesz natychmiastowy moment obrotowy i zapomnisz, że prowadzisz Lexusa.