Błękitny Feniks

24

W Gunther Werks nie wierzy się w skromność. Tworzą samochody dla tych, którym nie podoba się standardowy, fabryczny design. Rynek wtórny potwierdza, że ​​takie egzemplarze wyceniane są na kwoty przekraczające 100 000 dolarów. Liczby, od których dyrektorzy Porsche pocierają się nerwowo.

Ten konkretny samochód będzie oferowany na aukcji Mecum w Monterey w przyszłym miesiącu. Nazywa się „Błękitny Feniks”. Głęboki niebieski kolor lakieru. Jeden z zaledwie dwudziestu pięciu, jakie kiedykolwiek stworzono. Dawcą było podwozie generacji 993 – ostatniej chłodzonej powietrzem 911 wyprodukowanej w latach 90-tych. Na pierwszy rzut oka jest to ledwo zauważalne.

Prędkościomierz pokazuje tylko 108 mil. Samochód ledwo został włamany.

Blue Phoenix jest zamontowany na masywnych trzyczęściowych felgach. Wizualnie sprawia wrażenie ciężkiego, jednak w porównaniu do wyglądu nie waży nic. Inżynieria jest tutaj dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Stara szkoła harmonijnie łączy się z nowoczesnymi możliwościami. To nie jest tylko tuning kosmetyczny, ale całkowita rekonstrukcja.

Silnik wytwarza 430 KM. Jest to 4-litrowy, wolnossący, sześciocylindrowy silnik typu bokser. Strojeniem zajął się Rothsport Racing. Wlot odbywa się za pomocą indywidualnych zaworów dławiących. Moment obrotowy sięga 330 funtów na stopę (około 447 Nm). Obrót przekazywany jest na koła za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu.

Trochę słaby?

W porównaniu do wersji z turbodoładowaniem, którą później wypuścił Gunther Werks, tak. Model ten wytwarzał moc 840 KM. Ta wersja jest bardziej miękka. Ale przy wadze zaledwie 2600 funtów 430 koni mechanicznych to dużo. Maszyna jest precyzyjna w prowadzeniu.

Dużo włókna węglowego. Spokój we wszystkim innym.

Zdjęto dach i odpowiednio wzmocniono podwozie. Panele z włókna węglowego pokrywają większą część nadwozia. To całkowicie zmienia wygląd samochodu i utrzymuje niską masę. Zawieszenie zapewniają kolumny resorowe JRZ, a układ hamulcowy zapewnia Brembo. Dostępny jest nawet mechanizm podnoszenia przedniej osi w celu pokonywania progów zwalniających. Nie zaniedbano praktyczności.

Salon przeszedł taką samą metamorfozę. Karbonowa kierownica. Fotele karbonowe. Aluminiowa dźwignia zmiany biegów. To jest piękne. Nawet klamki i tabliczki informacyjne są wykonywane na zamówienie. Schowek przed silnikiem (frunk) wyłożony jest włóknem węglowym. Jeśli potrzebna jest dodatkowa przestrzeń, pod pokrywami bagażnika znajdują się ukryte schowki.

Piosenkarka oferuje fanom 993 inną ścieżkę. Ich samochody są bliższe oryginalnej estetyce. Niektórzy wolą tę skromność. Ale czy to ma znaczenie? A może radykalna transformacja jest jedyną drogą, którą warto podążać?

Partia jest już dostępna. Oczekuje się zaciętej bitwy wśród kupujących.