Range Rover Velar może jeszcze nie jest historią, ale na horyzoncie widać jego następcę. I pojawi się już wkrótce. Według plotek nowy produkt zadebiutuje pod koniec 2026 roku, a może nawet wcześniej. Nie zapominajcie, że poprzednia generacja ma już kilka lat po premierze w 2022 roku.
Autocar podaje, że model nowej generacji pojawi się w ciągu sześciu miesięcy. Nie należy jednak stawiać na nazwę: samochód może nie nosić nazwy Velar. Jednak nie to jest najważniejsze. Dużo ważniejsze jest podwozie. Samochód ten zostanie zbudowany na nowej platformie EMA firmy JLR.
Początkowo? Tylko samochody elektryczne. Oczywiście plany uległy zmianie. Rynek pojazdów elektrycznych zamarł. W USA wciąż panuje zamieszanie wokół tego tematu. Dlatego JLR zmieniło strategię. Architektura EMA obsługuje teraz także hybrydowe układy napędowe. Elastyczność to słowo klucz.
Platforma EMA „zapewnia elastyczność na przyszłość dzięki szerokiej gamie opcji hybrydowego układu napędowego pojazdów elektrycznych”.
Zamiennik Velara trafi na rynek najpierw jako pojazd elektryczny, a później pojawią się wersje hybrydowe. Hybrydy nie będą jednak miały nic wspólnego ze starymi silnikami benzynowymi JLR. To będzie czyste zerwanie z przeszłością.
Mamy zdjęcia szpiegowskie z marca. Testy w warunkach zimowych ujawniły więcej szczegółów niż tylko kamuflaż. Zwróć uwagę na wnętrze: dwuramienną kierownicę, cyfrową tablicę przyrządów, duży niezależny ekran dotykowy dominujący na konsoli środkowej. Jest to obecnie charakterystyczny styl JLR.
Poza? Ściśle i ostro. Był to jeden z ostatnich samochodów opracowanych pod rządami Gary’ego McGoverna. Wyjechał, ale samochód nie. Projekt wygląda odważnie i elegancko. Krótka, płaska tylna półka, mocno pochylona tylna klapa. Samochód stara się wyglądać szybko, nawet jeśli nie zamierza błąkać się po błocie. O to właśnie chodzi. Poprawianie jakości jazdy, a nie pokonywanie przeszkód. JLR chce oferować luksus na długie podróże. To nie jest narzędzie.
Czy to oznacza, że jest to prawdziwy Range Rover?
Technicznie tak. Znajdują się na nim ikony. Ale projekt jest inny. Uważa się, że platforma podstawowa EMA wykorzystuje architekturę 800 V. Oznacza to prędkość ładowania. Szybkie ładowanie. Podobnie jak BMW iX, Mercedes GLC EQ i Volvo EX30. Potencjalna moc ładowania wynosi 300 kW.
Rozmiary też mają znaczenie. Długość samochodu wynosi około 4,8 metra. Jest znacznie mniejszy niż duży elektryczny Range Rover. Pojemność baterii nie została potwierdzona. Ale biorąc pod uwagę platformę… może około 110 kWh?
Jest to całkiem możliwe. Tę samą platformę zastosowano w Defender Sport. Zobaczymy, czy JLR zapewnia naprawdę wysoki poziom komfortu, czy to tylko kolejny crossover w drogim garniturze.
Era Velara wkrótce dobiegnie końca. Cokolwiek go zastąpi, ten samochód będzie musiał uzasadnić swoje istnienie poza wyglądem na podjeździe. Poczekajmy i zobaczmy, czy staną na wysokości zadania. 🚗💨
