Elektryczny Cadillac Vistiq ma kłopoty w USA. Automatycznie składany trzeci rząd siedzeń może przytrzasnąć przedmioty lub, co gorsza, ludzi. W Ameryce rozpoczęło się już wycofanie produktu w celu usunięcia tej wady, ale australijscy nabywcy nie powinni się denerwować. Lokalne harmonogramy premier nie ulegają zmianie.
Cadillac Australia trzyma się swoich pierwotnych planów. Elektryczny sedan trafi na rynek w czwartym kwartale 2026 roku – w październiku lub ewentualnie grudniu. Terminy dotrzymane. Korekty wprowadzane są u źródła problemu – w zakładzie Spring Hill w stanie Tennessee. To tutaj produkowane są samochody na rynek Australii, Europy i większości innych rynków. Wyjątkiem są Chiny, gdzie sprzedawane są inne wersje modelu.
Powiadomienie otrzymało 14 540 właścicieli w Stanach Zjednoczonych. Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) oficjalnie udokumentowała problem 18 czerwca. Dostawy pojazdów MY27 zostały całkowicie wstrzymane do czasu opracowania przez inżynierów poprawki oprogramowania.
Jaka jest istota problemu? To całkiem proste. Vistiq posiada funkcję składania trzeciego rzędu siedzeń na płasko, co zwiększa przestrzeń bagażową. Wciskasz przycisk w bagażniku. Trzask. Hałas. Trzeci rząd znika.
Chyba, że utknie.
Według oficjalnych dokumentów z USA oparcie nie cofa się w przypadku zderzenia z przeszkodą. Po prostu się porusza, pokonując wszystko, co stanie jej na drodze. Brzmi abstrakcyjnie, dopóki nie przypomnicie sobie niedawnej tragedii Hyundaia Palisade. Potem zmarło małe dziecko. Takie wieści zapamiętuje się na długo.
GM o tym wie. Uważnie monitorują sytuację. W marcu 2026 roku jeden z wewnętrznych inżynierów firmy zwrócił uwagę na problem za pomocą programu „Speak Up For Safety”. Stało się to po tragedii w Palisade i po szerokim zainteresowaniu tematem w mediach.
Ocena GM została przeprowadzona po marcowym incydencie. Teraz nie chodzi już o marketing, ale o przetrwanie marki.
Wyniki badań były smutne. Na siedzeniu umieszczono pudełko ważące około 13,6 kg (30 funtów). Siedzenie złożyło się nad nim. To nie ustało. Nie odbiło się. Po prostu zmiażdżyło pudełko. Aby go zwolnić trzeba było ręcznie poluzować oparcie fotela. Matematyka staje się straszna, jeśli zamiast pudełka będzie w nim małe dziecko.
Między końcem 2025 r. a wiosną tego roku GM odnotował sześć kolejnych skarg dotyczących podobnych przypadków. Oficjalnie nie było żadnych kontuzji. Byli tylko przestraszeni rodzice lub zmartwieni właściciele. Na początku czerwca dyrektor ds. bezpieczeństwa firmy wydał rozkaz: rozpocząć wycofanie.
Na razie dealerzy w USA całkowicie wyłączą tę funkcję. Fotel pozostanie w górze lub w dół. Nie ma opcji pośrednich. Do czasu przybycia części zamiennych.
Australia? Wszystko jest tam inne. Dwa Vistiqe wymienione w bazie danych władz lokalnych to tylko muły testowe. Żaden z nich nie został sprzedany klientom. Cadillac potwierdza, że każdy pojazd wysyłany „na południe” jest poddawany naprawom w jego fabryce w Tennessee przed załadowaniem do kontenera. Żadnych tymczasowych sztuczek. Brak wyłączonych przycisków. Kupujesz sprawne auto.
Ma to znaczenie dla reputacji marki. Vistiq to nie tylko kolejny crossover. To pierwszy trzyrzędowy SUV Cadillaca na lokalnym rynku. Najwyższa wersja wyposażenia Platinum obejmuje konfigurację sześciomiejscową z dwoma indywidualnymi fotelami kapitańskimi w środkowym rzędzie. Model ten dołącza do oferty Lyriqa (który trafił do sprzedaży na początku tego roku) i Optiqa, którego premiera zaplanowana jest na lipiec.
To śmiałe posunięcie dla marki, która na nowo odkrywa tematykę elektromobilności. Wady bezpieczeństwa nie pomagają temu obrazowi. Jednak czysty start w Australii może zadecydować o tym, czy zostaniesz przypisem w historii, czy całkowitą porażką.
Czy amerykańscy nabywcy zaufają zaktualizowanemu oprogramowaniu? Może. Rynek jest obecnie zabójczy. Zwłaszcza w takich warunkach.
